


Tak jak wspominałam w ostatnim poście muszę nadrobić zaległości w recenzjach paru kosmetyków. I tak dziś przyszedł czas na kolejny krem, tym razem francuskiej firmy Murier.
Wybrałam go sama gdyż miałyśmy taką możliwość dzięki uprzejmości firmy, która była jednym z partnerów spotkania blogerskiego, które odbyło się w maju ubiegłego roku. ( KLIK )
Moja skóra twarzy ma bardzo zróżnicowane fazy i dlatego ciągle szukam jakichś nowości żeby ją udoskonalić. Niby nie jest najgorsza i nie powinnam na nią, aż tak narzekać, jednak jak widzę kobietę z nieskazitelną cerą to zawsze jej zazdroszczę! Dlatego też zdecydowałam się przetestować właśnie ten krem. A jak się spisał, raz Wam napiszę :)
MURIER
ACNE ACTION ASR +
OPIS PRODUCENTA:
Krem Acne Action Asr + zawiera wyciąg z roślinnych komórek macierzystych i ekstrakt z zielonej herbaty. unikalne połączenie z dobrodziejstw natury i nowoczesnej medycyny wspomaga odbudowę skóry. Bogactwo aktywnych składników sprawia, że krem jest odpowiedni do pielęgnacji cery problematycznej, przede wszystkim tłustej i trądzikowej. Polifenole, taniny i kofeina zawarte w zielonej herbacie oraz witamina E walczą z wolnymi rodnikami i wspomagają ochronę przed zagrożeniami związanymi z aktywnym trybem życia. Stosując krem regularnie poprawiamy wygląd oraz kondycje skóry.
PRZEZNACZENIE: Cera mieszana ze skłonnością do zmian trądzikowych, cera sucha z niedoskonałościami.
SPOSÓB UŻYCIA: Krem należy stosować codziennie rano i wieczorem po wcześniejszym użyciu Tonera MP acti +.
REZULTATY: - zmniejsza błyszczenie i przetłuszczanie skóry
- normalizuje pracę gruczołów łojowych
- zwęża i oczyszcza pory
- redukuje istniejący trądzik, zapobiega powstawaniu nowych zmian
POJEMNOŚĆ: 50ml


KILKA SŁÓW ODE MNIE:
Krem otrzymujemy w kartonowym pudełeczku, które dodatkowo jest zabezpieczone folią, dzięki czemu wiemy, że produkt jest przez nikogo nie używany. Samo opakowanie zachowane jest w kolorystyce biało-zielonej, bardzo przejrzyste i dość czytelne mimo jasnych zielonych liter. W środku znajdujemy ulotkę informacyjną z opisem w różnych językach w tym polskim oraz sam krem, który utrzymany jest w takim samym designie jak opakowanie. Produkt zamknięty jest w plastikowej stojącej tubie i za to ogromny plus.
ZAPACH: lekko jabłkowy, czego można spodziewać się po kolorystyce opakowania. Jest bardzo przyjemny, świeży i delikatny.
KONSYSTENCJA: lekka, dość rzadka, kolor biały
WYDAJNOŚĆ: bardzo dobra
DOSTĘPNOŚĆ: oficjalna strona producenta www.murier.com
CENA: 119zł
Kremów do twarzy nigdy za wiele...taką dewizą kieruje się chyba nie jedna kobieta, w tym i ja. Moja cera nie jest bardzo trądzikowa, jednak często w najmniej pożądanym momencie wyskakują mi nieproszeni goście co jest okropnie frustrujące, dlatego lubię szukać czegoś nowego, co pozwoli ją odmienić, więc mając okazję zdecydowałam się wypróbować ten krem.Czytałam o nim dużo opinii na różnych blogach i przeważnie były one pozytywne, jednak u mnie nie wniósł nic nowego. Ogólnie jest fajny, pięknie pachnie, ładnie rozprowadza się po twarzy, szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy jednak dla mnie to za mało. Może moja skóra nie jest aż tak trądzikowa i krem po prostu na nią nie działa? Sama nie wiem, ale za taką cenę liczyłam na dużą poprawę, a nie zauważyłam niestety nic.
Czy kupiłabym produkt ponownie? NIE
Czy kupiłabym produkt ponownie? NIE
Cena rzeczywiście dość wysoka, raczej się nie skuszę na ten krem :)
OdpowiedzUsuńja miałam okazję przetestować inną serię. O tyle ile krem na dzień w jej przypadku radził sobie wyśmienicie tak ten na noc już był porażką
OdpowiedzUsuńCiekawy kremik ale ta cena :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do obserwacji naszego bloga!:)
Ich nocne serum jest genialne, teraz kusi mnie seria z wit. C, ale ceny trochę powalają ;(
OdpowiedzUsuńniestety, dobre kremy kosztują ;) a ten wydaje sie być takim ;)
OdpowiedzUsuńWłaśnie...wydaje ;) bo jak widać totalnie się nie spisał :)
UsuńOj skoro się nie spisał to zdecydowanie nie warto wydawać tyle pieniędzy. :)
OdpowiedzUsuńJa miałam wersję z witaminą C i też niestety mnie nie przekonał. Był bardzo średni.
OdpowiedzUsuńJedyne co mnie w tym wszystkim odstrasza to cena. Dość dużo jak na taki mały produkt.
OdpowiedzUsuńSzkoda że produkt jednak się nie spisał. Nie jest w takim razie wart swojej ceny.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia !
Przy okazji zapraszam na mojego http://liikeeme.blogspot.com
Odpowiadam na każdą obserwacje :*