Jasper Roberts Consulting - Widget

menu_poz

wtorek, 9 maja 2017

99. RECENZJA - ALTERRA SZAMPON SENSITIV JOJOBA I MIGDAŁY BIO


Szampon do włosów, niby nic, a jednak trzeba się naszukać i dużo przetestować aby dobrać ten właściwy dla naszych włosów jak i skóry głowy. Natura obdarzyła mnie lekko kręconymi włosami w dodatku puszącymi się, za co szczerze ich nienawidzę, ale pewien mądry człowiek wynalazł z kolei prostownicę, która poskramia te kosmyki. Do ów prostownicy przydałby się jakiś fajny szampon co by jej chociaż w minimalnym stopniu pomógł, a krzywdy skórze też nie wyrządził. O serii Alterra naczytałam się całą masę ochów i achów, więc skuszona takimi recenzjami korzystając z marcowej promocji Rossmanna wrzuciłam 2 rodzaje do koszyka. Wybrałam m.in. łagodny do wrażliwej skóry głowy no bo przecież taki zawsze jest potrzebny, a poza tym mój skalp ostatnio bardzo wariuje i nic mu nie pasuje.


OPIS PRODUCENTA:
Szampon Alterra sensitive Jojoba & Migdał Bio przeznaczony jest do wrażliwej i podrażnionej skóry głowy i delikatnie ją oczyszcza.
Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Szampon Alterra sensitive wyprodukowany został ze starannie wybranych surowców najwyższej jakości. Kombinacja specjalnie dopasowanych składników odżywczych, takich jak ekstrakty z jojoba i migdałów znakomicie nadaje się do łagodnego oczyszczania włosów.

Produkt godny zaufania:
  • Nie zawiera syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących.
  • Nie zawiera również silikonów, parafiny i innych produktów na bazie olejów mineralnych.
  • Zawiera łagodne związki powierzchniowo czynne i substancje aktywnie myjące, które pochodzą z surowców roślinnych.
  • Jego tolerancja przez skórę jest potwierdzona dermatologicznie.
  • Produkt odpowiedni dla wegan.

SKŁAD:
Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Alcohol*, Glycerin, Coco- Glucoside, Caprylyl/Capryl Glucoside, Acetum*, Xantan Gum, Betaine, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis Extract*, Avena Sativa Stalk Extract*, Simmondsia Chinensis Seed Extract, Parfum**, Citral**, Limonene**, Linalool**, Citronellol**, Geraniol**.

*z rolnictwa ekologicznego.
**składniki naturalnych olejków eterycznych.

POJEMNOŚĆ:  200 ml

CENA:  9,99 zł

DOSTĘPNOŚĆ:  Rossmann 



Rossmannowskie kosmetyki są chwalone na wielu blogach, prym wiedzie Alterra, którą znam już ładnych parę lat ale jakoś ciągle omijałam te kosmetyki i kupowałam coś innego. W końcu się przemogłam i wybrałam szampon, który wydawał się być idealnym dla mojej skóry i włosów. Dlaczego piszę, wydawałby się? Chyba dawno żaden kosmetyk mnie tak mocno nie rozczarował. Wszystko składa się na stanowcze NIE NIE NIE!


Opakowanie jak na szampon ma stosunkowo niewielką pojemnością, ale tego się czepiać nie będę bo w tym przypadku chyba dobrze się składa. Kosmetyk dozuje się dobrze, ale przez swoją galaretowatą  i gęstą konsystencję jest bardzo mało wydajny, aby dobrze oczyścić włosy z zabrudzeń potrzebujemy naprawdę sporą ilość, a i tak nie gwarantuje nam to pożądanego rezultatu bo produkt bardzo słabo się pieni i ciężko się nim pracuje. Zapach w butelce wydaje się być nieco inny niż w rzeczywistości, w sklepie naprawdę mi się podobał, jednak już przy pierwszym użyciu zmieniłam zdanie i stwierdzam, że jest okropny. Nawet nie wiem do czego go porównać, niby słodki, ale jednocześnie kwaśny i mdły, a co najgorsze utrzymuje się on na włosach. Niby jest to plus bo zawsze chcę, żeby oprócz dobrego oczyszczenia i ujarzmienia moich kosmyków również pachniały, ale skoro zapach przyprawia mnie o nudności to ciężko się z tego powodu cieszyć. Dalej wcale nie jest lepiej, bo szampon okropnie plącze włosy i ciężko je rozczesać, są one również przyklapnięte i mocno obciążone więc już po kilku godzinach mam wrażenie, że nadają się do powtórnego umycia. Przypuszczam, że winę za to ponosi niby delikatny film, o którym wspomina producent, ale uwierzcie mi, że ciężko funkcjonować z wrażeniem, że włosy przy skórze są bardzo ciężkie i nieświeże. Najważniejszą i chyba najbardziej zaskakującą rzeczą jest straszne podrażnienie skóry głowy! Ale jak to? Przecież to szampon sensitiv czyli łagodny, ma koić, a nie podrażniać, więc jakim cudem? Też się ciągle nad tym zastawiam, może to sprawka alkoholu, który jest już na 3 miejscu w składzie, a może inny składnik tak działa, tego nie wiem ale swędzący skalp na pewno nie jest fajnym doświadczeniem.



Podsumowując: zużyłam pół opakowania w bardzo szybkim tempie, ciągle chciałam się do niego przekonać i dawałam mu kolejne szanse, ale kiedy podrażnił mi skórę powiedziałam dość i przekazałam go dalej, może komuś innemu bardziej przypasuje. Wśród tylu wad znalazłam mały plus, w postaci miłych włosów, ale nie mam pewności czy uczucia tego nie powoduje prostownica. Jestem naprawdę mocno rozczarowana i bardzo żałuję, że wydałam na niego te 10 zł bo mogłam rozdysponować je na coś lepszego.


Miałyście okazję używać tego szamponu albo innego z tej serii?? Jakie macie wrażenia? Koniecznie się podzielcie!





25 komentarzy:

  1. nie miałam żadnego z tych szamponów, ale pocieszę Cię, że ciągle ostatnio trafiam na szampony bubelki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to wcale Ci nie zazdroszczę :/

      Usuń
    2. Ja też tego szamponu akurt nie używalam, ale ogólnie raczej chwaliłam sobie produkty Alterra. No niestety włody to jest te,at rzeka, dla jednej dziewczyny taki szampon będzie idealny, a drugiej w żaden sposób nie przypasuje i nic z tym nie zrobimy:) Ciekawi mnie to że ten zapach tak ewaluował, wprawdzie weiem, że zapach perfum się rozwija, ale nie wiedziałam, że w przypadku szamponów też tak jest. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    3. kupiłam ten kofeinowy, wkrótce napiszę o nim na blogu

      Usuń
  2. Szkoda, że tak Ci się nie przysłużył. Ja mam zamiar go spróbować kiedyś, ponieważ wariantu granat zużyłam już chyba dziesięć butelek - jest naprawdę świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o wersji z granatem złego słowa nigdy nie przeczytałam, ale jak byłam w sklepie to oczywiście już go nie było :)

      Usuń
  3. Nie miałam go nigdy, nawet nie rzucił mi się w oczy. Jednak na niego zdecydowanie się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Swego czasu był istny szał na szampony tej firmy, jednak jakoś nie przekonują mnie do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację! był taki szał, więc chyba dlatego stwierdziłam, że i ja spróbuję. Zobaczymy jak się sprawdzi drugi, bo mam jeszcze jakiś inny rodzaj

      Usuń
  5. moje włosy z alterrą się nie lubią ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala, obawiam się, że moje też się nie polubią

      Usuń
  6. MNie żaden z ALterry nie pasuje niestety.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio właśnie mam właśnie ten szampon i inne z alterry używałam, używam i póki co jest wszystko ok :) Także uf!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapewne alcohol na 3 miejscu w składzie Cie podraznił. Ja używałam 3 razy i nie podraznił ale tez mam wrażenie że jest malo wydajny i strasznie kiepsko oczyszcza skóre glowy. Jak umyłam nim wlosy wieczorem, rano już mialam tłuste :( dodam tylko na pocieszenie, że akurat jest tani.
    http://recenzje-kosmetyczneuli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go już zakwalifikowałam do bubli roku :)

      Usuń
  9. Kiedyś kupiłam jeden szampon czy odżywkę już nie pamiętam. Nie spełniał moich oczekiwań. Od tamtej pory mijam szerokim łukiem

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto testować różne szampony, żeby nie przyzwyczajać skóry głowy do jednego:) tego nie używałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  11. az musze sprawdzic ta altere bo normalnie maja fajne kosmetyki i raczej wszystkie ladnie pachna...

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja nigdy wcześniej o nim nie słyszałam :D
    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Oo to serdecznie współczuję i dobrze, że nie piszesz tylko ochowych recenzji, ale szczere i negatywne również. To cenne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jestem jak pachnie, jeszcze nie miałam tego produktu. :-)
    Zapraszam na konkurs na moim blogu, jeśli masz ochotę - są trzy zastawy nagród do wygrania. :-)

    Pozdrawiam,
    kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Podejrzewam, że za podrażnienia i swędzenie skóry w Twoim przypadku może działać SCS - Sodium Coco-Sulfate. To ładniejszy detergent od znienawidzonych SLS i SLES, jednak może wywoływać nieprzyjemności skórze wrażliwej. Dodatkowo w składzie dużo jest substancji zapachowych, które również mogą podrażniać. Alkohol niekoniecznie jest tu winien, ale w połączeniu z innymi związkami może działać niekorzystnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy postawiony komentarz...mądra krytyka mile widziana.... i pamiętaj, że w internecie nie jesteś anonimowy :)
ps. nie bawię się w kom za kom lub obs za obs, bądźmy dorośli ;)

Design by Miczurin - technologia Blogger

Copyright © 2014 - Wszystkie zdjęcia na tym blogu są własnością twórcy bloga ich kopiowanie lub używanie bez zgody autora zabronione.